| No to tymczasem... |
|
|
Szanowni , Drodzy Państwo, trochę znikam. Jeszcze niecałkowicie, ale na razie na trochę z tych łam. Znikam urlopowo- wakacyjnie. Zapowiedź taka zwykle obiecuje odpoczynek i nicnierobienie. Na pierwszy aspekt liczę, i to bardzo. Co do drugiego , nie mam złudzeń. Nie wchodzi w grę. Oddalam się tylko od „tutejszyzny”. Od adresów, twarzy, złudzeń i nadziei,od tutejszych widoków i obłoków. Czyli od kieratu i „normalki”. Ponieważ na zegarze od lat doba u mnie przesunięta - kończy się znacznie później i zaczyna nieco później - tak też symetrycznie dzieje się i z wakacjami. Zaczynam trochę później, i w tym okienku , mam nadzieję , pojawię się w połowie września ? Chyba że ?.. Na ten czas zostawiam Państwu wiersz, nader osobisty . Ułożony w stu procentach z tutejszej materii . (Wyjmuję go z tomu „ Podróżne”, wydanego przez oficynę Biały Kruk. Tekstom zamieszczonym w nim, towarzyszą znakomite ilustracje Janusza Kapusty. Artysty, o międzynarodowej reputacji. Polecam szczerze iodpowiedzialnie ) Chętnym zaś, Czytelnikom mego okienka, podpowiadam zabawę wakacyjną. Możecie Państwo ten tekst skopiować sobie na użytek własny. Wstawcie tylko swoje ulice, bliższe Wam adresy i poczujcie, odnajdźcie się w tej „poetycko egzystencjalnej sytuacji” : - Wyjechałem i mnie nie ma … No to tymczasem ! Niech się w tym czasie u Państwa dzieje najlepiej jak może. Wasz okienny felietonista z Brackiej - LD WYJECHAŁEM I MNIE NIE MA Wyjechałem i mnie nie ma I na Rynku i na Brackiej To się może przedłużyć - Może nawet na zawsze ? Ani głos mój się odzywa Tu, wprost brzmiący Nic nie spieszno moim krokom Na Gołębiej i na Brackiej - Cień się zabrał razem ze mną Nie ma nas tu przykładnie Wyjechałem - Mała próba generalna Większej tu nieobecności Kiedyś do cna… Wyjechałem, nie zalegam - Nie zagrażam nie zabiegam Ale gdyby tak ciekawość ? - Ktoś zatęsknił gdyby ? ( Bez przesady, lecz przez chwilę To się może zdarzyć ?) Ach, zakręćcie kółkiem płyty Tak jak dawniej – w kółko wam się odezwę - Pobiegnijcie śladem wiersza Może co tam zaszeleści ze mnie, po mnie ? - Dno szuflady komuś prześle esemesik ? Wyjechałem - Ot na razie próbka Po sąsiedzku z humorem traktowana przeróbka Kantorowskiej tej sztuczki : „ Nigdy tu już nie wrócę ‘’ Wyjechałem i mnie nie ma Ach narazie, narazie Płochy żarcik – mała wprawka Prawdziwego zniknięcia Ale kiedyś dokładnie już tu więcej nie zajrzę Na Gołębią na Bracką - W świat nie ruszę gdzieś dalej Na Sławkowską, na Sienną nie skoczę ? Cień w Prowincji mój za szybą Nie pochyli się naprawdę „ Kiedyś ‘’ ? Ktoś zapyta…to jest – kiedy ? Co to znaczy ? A ja powiem : Szanowni Państwo, zgodnie z duchem czasu K i e d y ś… to jest dziś, istniejące inaczej |