Szanowni , Drodzy Goście tej strony…
Proszę wybaczyć, pewne zawieszenie, by nie powiedzieć -martwotę na tej stronie , w ostatnich dniach. Tak wyszło, zapewniam - nie z mej woli, ani z mego niedbalstwa. Nie wchodząc w szczegóły, zechciejcie Państwo przejść nad tym do porządku dziennego… jak się to powiada. -Znowu się reaktywuję !
Postanowiłem przypomnieć – akurat o tej porze , akurat dwa wiersze już publikowane. Ale sądzę , niekoniecznie przez wszystkich przyswojone , zapamiętane. Myślę też, że nie zaszkodzi ich tu ponowna obecność ?
W dalszej kolejności polecam też ostatnie felietony z Dziennika Polskiego. W miarę „ napływu z rozgłośni” także ostatnie moje audycje – Przyjemności niedzieli.
Tu akurat trąbię i zapraszam : - w następną niedziele 29. stycznia 250 edycja tego programu !!!
Przypominam _ Radio Kraków, godz. 12, 30. - 250 PRZYJEMNOŚCI NIEDZIELI !!!
Zapraszam, się polecam !
PAŃSTWA STRONNICZY NADAWCA
– LESZEK DŁUGOSZ
ROZMŚLANIA PRZY WYNOSZENIU CHOINKI
Najpierw się czeka
Obsypuje błyskotkami
Otacza światłem i śpiewaniem
Jest radością oczu i serca
A potem ?
Mój Ty Boże – jak się pozbyć ?
Jaką najkrótszą wywlec drogą
By się nie pokłóć
Na schodach zanadto nie naśmiecić ?
To może niekiedy przypominać
Sytuację miłości która już przeszła
I jest, jak się to mówi
„Nie na rękę”
- Łeb podnosi kredens
Szafa rozpiera się swobodnie
Na swoje stałe miejsca
Powracają krzesła
- Wszyscy domownicy z uczuciem ulgi
Wypuszczają powietrze : „ No ,wreszcie
Przeczekaliśmy…”
FANTAZJA STYCZNIOWA
Biało biało
Głęboko wysoko
Prawie się już stykają
Zaspy i obłoki
- Cóż, styczeń…
Jak nie spojrzysz przez okno
Biały szkwał światem sunie
Zaciągnięty horyzont
szeroko
A tu w oczach zachwycenie
Srebrna zamieć - olśnienie
Od źrenicy do źrenicy
- No styczeń…
U framugi okiennej stań rychło
Ze mną patrz synchronicznie
- Chryzantemy i lilie
Mróz na szybie jak wije
Tnie z fantazji przeczystej
nam
Srebrno - szkliste przejrzyste
Czarodziejstwo to zwykłe
Zwykłe , może niezwykle
- Z czarodziejstwem tak zwykle
Kiedy styczeń jest styczniem
I herbata, gdy jaka ?
- Wonność z dalekiego świata
Mocnym łykiem podbita
Więc namiętnie gorąca
Z okowitą gdy pita
I niedziela , cóż ona ?
- Leciuteńko wstawiona
Jak muzyka Mozarta
Rozmarzona
Upływa…
W tej Fantazji Przyokiennej
( „Przyokienno – Styczniowej ’’ )
- W styczniu bywa, tak bywa…
I gdy jeszcze ktoś obok
Lub na odwrót - przy „ ktosiu ” , no kto ?
- Świat za szybą drży cały
- W turbulencji śnieżno białej
A tu w głębi ciepły piec
Cichy port…
No…
No … i co ?
Wracając do domowej izdebki, dziś kiedy felietonik ten składam, a jest to czwartek 12stycznia 2012, zaliczyłem po drodze kilka „ wejść”. Tak trasa wiodła. Trwało to niewiele. Od dawna żyję , a więc i poruszam się w przestrzeni i w proporcjach skromnych. We wszelkim wymiarze . Wracając więc , i wiedząc jakie czeka mnie ślęczenie przy ambitnie zamierzonych na wieczór mozołach moich pisarskich, postanowiłem zafundować sobie parę drobnych przyjemności. Z tego to realnego świata dziś zaczerpniętych. No i się uraczyłem ! „Grzegorzu , sam chciałeś”, z pewnością powtórzył by w tym miejscu niezawodne swoje porzekadło, nieśmiertelny diagnosta - życia i charakterów ludzkich, pan Molier. Tedy jako pierwsza, wizyta w przydrożnej księgarni mi wypadła. Lubię , nawet nie „będąc na kupnie” ( rodem z Kongresówki przyswoiłem sobie to porzekadło krakowskie ) lubię włożyć głowę. Zobaczyć co w nowościach ? Popatrzeć, powąchać , od farby, papieru poczynając, po aktualne ceny, oceny . – Kto schodzi, co zalega ? Miło zagadać z personelem. Ale i widzę nowość! Pośród książkowej masy towarowej , spostrzegam oto - na równych prawach egzystujące na ladzie księgarskiej, dziwne ( w postaci rybek ?) blaszane zdobne pudełeczka . Cóż one tu w tym sąsiedztwie ? Pytam. A to wydawnictwo X. poleca swoją nową książkę ! Zadziwiony, biorę do reki tę książkę. Dzisiejszemu czytelnikowi, uściśla księgarz, to się podoba. Zadziwiony jeszcze więcej oglądam dokładniej tę „ pozycję książkową”. Odnajduję na górnym wieczku , tytuł dziełka : „Łakocie dla umysłu ! To tak jakby na okładce. A w środku ? Po otworzeniu „pudełeczka –książki” odkrywam kartoniki w formie ciasteczek, cukierków , na których pomieszczono rozmaite sentencje. Na przykład : Nigdy nie zapominaj szczęśliwych swoich dni ! Od razu wryło mi się to do głowy. Czytam dalej, tym razem na „ tylnej okładce tego tomiku” i dowiaduję się - sentencje te bardzo poleca się do herbatki, do filiżanki kawy ! W pojedynkę, lub w towarzystwie . Przyjemny to relaks itd. itp. Oto nowoczesne sposoby łączenia przyjemności - lektury i gorącego napoju ! Wydawszy westchnienie – „o świecie !”… Tę propozycję wydawniczą jednak na ladzie „ bez kupna” zostawiłem. I pomknąłem ku dalszym przeznaczeniom.
Na trasie poczta ! Utknąłem w kolejce po odbiór awiza, czyli kolejnego wezwania do uiszczenia mandatów z gminy Kobylnica . ( Nieopodal już Bałtyku, w powiecie Słupsk ). Ach souveniry , souveniry jeszcze więc z lata ? Wezwanie kolejny raz wzywa mnie do uiszczenia . Te mandaty oddziela 3minutowa różnica w rejestracji radarów ! Przy czym są to dwa opiewające oddzielnie mandaty i dwa razy proponujące wiadome punkty. I fakt trudny do uwzględnienia, od dawna owe moje należności są uregulowane ! O czym Gmina wszak dawno była powiadamiana . Co za charakterność na tym Pomorzu ! Fakt, gorliwość wspomnianej Kobylnicy, to już i w telewizji poruszali. Ostrzegam ! Wystawszy się więc kolejny raz po kolejny odbiór tego samego, miałem okazję prześledzić w pocztowej witrynie , propozycje wydawnicze składane ludności. Tym razem prezentowano mniej znane mi tytuły . ( Tygodniki ? ) Oto kilka z zapamiętanych . - „ Uczucia i tęsknoty”. Dalej „ Sekrety serca”… A może ktoś woli „Nadzieje i marzenia” ? Do nabycia od razu ! Można i w prenumeracie. - O świecie ! Kolejny raz wyrwało mi sie bodaj , tego samego dnia…
Wieczorem otworzywszy komputer, nim zdążyłem zakuć się w kajdany ambicji i zabrać się do pisania , jednak przejrzałem rozmaite składane mi przez świat ” oferty na dziś”. Polecam jedną z ciekawszych : - „ Kościół z basenem na ołtarzu, łazienka w kaplicy, pokój gościnny na chórze ! I dalej bardziej szczegółowo : Wiele świątyń zwłaszcza na Wyspach Brytyjskich i w Danii zostaje przekształcanych na prywatne świątynie - oazy spokoju. Wśród ofert biur nieruchomości pojawia się coraz więcej kaplic i kościołów, które przestały pełnić dotychczasowe funkcje, ustępując miejsca nowym przyjemnym celom. Większość pomieszczeń urządzana jest ze smakiem i z polotem. Wysokie zdobione okna w ciekawy sposób zestawia się z dziełami sztuki współczesnej . Także z prostymi i nowoczesnymi meblami. Ale wypoczynek w ogrodzie usianym grobami ,nabytymi wraz z nieruchomością , bywa że przewyższa przyjemności sypialni w prezbiterium , proponowane przez architektów itd. itp. (… )
O świecie ! Pomyślawszy tylko ,a więc zdobywszy się na niemą już tylko refleksję , na końcu pełnym głosem jednak wyrzekłem … I nie do owego świata, a do siebie tylko .. : Bo i cóż rzec więcej ?..
- Jednostko Wolna , Niezależna, cóż…Wybór należy do Ciebie !
