Get Adobe Flash player

O nowej płycie...

                        W Czarnolesie

Już się nie bzdurzy myślom moim

Że kogoś jeszcze to obchodzi

To moje  śpiewanie

Panie,

           nikt tu już mnie nie słucha

Lecz Tyś mi jak osłonę dał  dolinę

W której jest dom mój

Ludzie moi

I łan pszeniczny, stawy rybne

Zwierzęta pszczoły i murawa

- Tyś mi pod lipą stół postawił

Tyś nade wszystko pokój dał mym wierszom

I pozwoliłeś sercu pojąć wreszcie

Tę przyczynę

Dla której nawet tu nie będąc

     W Tobie będąc

      Będę. Nie zaginę.

Tu mi nagroda - pokój i moja zgryzota

- Dziatki i żona, w piśmie robota zaczyniona

Tu w pole chodzę pilnować żeńce

Zimą, gdy pustka mrozy ścisną

Tu w ciepłej izbie , Horacjusz druh serdeczny

Księgę mi kładzie w ręce

- I cóż mi chór i dwór

Świat, światowe zgiełki ?

- Zawsze i wszędzie kędy nie płynie moja nuta

Wiem, Ty mnie słuchasz

- Dzięki Ci więc Panie za to pojęcie

Za moje tu w dolinie Twojej

Miejsce

Za śpiewy późne czarnoleskie

- Wdzięczność niech moja dla Ciebie

Zawżdy w nich płynie

- Nawet i kiedy minę