W Czarnolesie
Już się nie bzdurzy myślom moim
Że kogoś jeszcze to obchodzi
To moje śpiewanie
Panie,
nikt tu już mnie nie słucha
Lecz Tyś mi jak osłonę dał dolinę
W której jest dom mój
Ludzie moi
I łan pszeniczny, stawy rybne
Zwierzęta pszczoły i murawa
- Tyś mi pod lipą stół postawił
Tyś nade wszystko pokój dał mym wierszom
I pozwoliłeś sercu pojąć wreszcie
Tę przyczynę
Dla której nawet tu nie będąc
W Tobie będąc
Będę. Nie zaginę.
Tu mi nagroda - pokój i moja zgryzota
- Dziatki i żona, w piśmie robota zaczyniona
Tu w pole chodzę pilnować żeńce
Zimą, gdy pustka mrozy ścisną
Tu w ciepłej izbie , Horacjusz druh serdeczny
Księgę mi kładzie w ręce
- I cóż mi chór i dwór
Świat, światowe zgiełki ?
- Zawsze i wszędzie kędy nie płynie moja nuta
Wiem, Ty mnie słuchasz
- Dzięki Ci więc Panie za to pojęcie
Za moje tu w dolinie Twojej
Miejsce
Za śpiewy późne czarnoleskie
- Wdzięczność niech moja dla Ciebie
Zawżdy w nich płynie
- Nawet i kiedy minę
Już się nie bzdurzy myślom moim
Że kogoś jeszcze to obchodzi
To moje śpiewanie
Panie,
nikt tu już mnie nie słucha
Lecz Tyś mi jak osłonę dał dolinę
W której jest dom mój
Ludzie moi
I łan pszeniczny, stawy rybne
Zwierzęta pszczoły i murawa
- Tyś mi pod lipą stół postawił
Tyś nade wszystko pokój dał mym wierszom
I pozwoliłeś sercu pojąć wreszcie
Tę przyczynę
Dla której nawet tu nie będąc
W Tobie będąc
Będę. Nie zaginę.
Tu mi nagroda - pokój i moja zgryzota
- Dziatki i żona, w piśmie robota zaczyniona
Tu w pole chodzę pilnować żeńce
Zimą, gdy pustka mrozy ścisną
Tu w ciepłej izbie , Horacjusz druh serdeczny
Księgę mi kładzie w ręce
- I cóż mi chór i dwór
Świat, światowe zgiełki ?
- Zawsze i wszędzie kędy nie płynie moja nuta
Wiem, Ty mnie słuchasz
- Dzięki Ci więc Panie za to pojęcie
Za moje tu w dolinie Twojej
Miejsce
Za śpiewy późne czarnoleskie
- Wdzięczność niech moja dla Ciebie
Zawżdy w nich płynie
- Nawet i kiedy minę
| « poprzednia | następna » |
|---|
