Kilka lat temu, byłem świadkiem, w Konsulacie Polskim w Kolonii , nadawania polskiego obywatelstwa japońskiej pianistce Tokiko Ishibisi, żonie przyjaciela , krakowskiego pianisty Wiesława Piękosia. Obydwoje mieszkają , koncertują i pracują jako pedagodzy w Kolonii.
Tokiko, od dawna dla przyjaciół jest „nasza polska” w sposób oczywisty. Przyjechała z Japonii ( jak rzesze pianistów stamtąd ) studiować Chopina u źródeł. U Reginy Smędzianki. Zakochała się i wyszła za mąż za asystenta pani profesor, właśnie za Wiesława. Są rodzicami pięknej utalentowanej córki ( pianistki i skrzypaczki ) Justyny. ( to imię też matki Chopina ) Przy okazji nadawania obywatelstwa- „polszczenia Tokiko”, przemawiając jako- „Historia, na ojczyzny naszej łono zapraszająca” ( zresztą, można uroczystość na mojej stronie internetowej ujrzeć) rzekłem- że stało się wszystko ( ten cały ciąg biografii ) za przyczyną … Chopina. W patetyczną strunę uderzając mówiłem, że wchodzi oto Tokiko do polszczyzny dwoma bramami- wzniesionymi przez Muzykę i Miłość…- No nie da się zaprzeczyć, że u początku tego scenariusza stoi właśnie On ,Chopin ? - Gdybyś mógł przeczuć Fryderyku , jak pięknie zamieszałeś na planecie …
| « poprzednia | następna » |
|---|
