Wartko turkocze kołowrotek marca
W słonecznej smudze
Nikłe przędziwo śniegu leci…
Pora na szlak ruszać
Pod marcowym murem, od południowej strony
Drgnęły zielone chorągiewki…
W słomianych chochołach budzą się róże
Słychać westchnienia
- Marcowe jakieś szelesty ?
Który to sezon
Te same dróżki rozwijają Planty
Podpowiadają butom
Podwawelskie esy floresy ?
Pójdźmy
Od lat ,w tym samym chlebaku na ramieniu
Kołysze kwestię swą nielekką
Fiodor Dostojewski :
Bo nie jest kwestią żyć …
Ale żyć – po co ?
Na swoich stałych stanowiskach
Pyli leszczyna, śpiewa na przedwiośniu
- Bez takich kwestii…
Ano ruszajmy –
Co ocalało
Co w nas przetrwało jeszcze
- Motywy śpiewki i adresy…
Zbierzmy
Jeszcze się zbierzmy…
| « poprzednia |
|---|
