Nieczuła niewzruszona ekonomia twa, wiosno…
Bez opóźnienia, ni chwili dłużej
- Co za wyliczenie ?
Ni pół oddechu, nawet półtchnienia
Czereśnio…
- Świat u stóp twoich kiedy takrozkwitasz !
Nie pędź… zostań
Teraz i taka , gdyś jest olśnienie
Jak u Norwida, w mianowniku
- Gdyś jest olśnienie…
Śpiewaj jak Edith Piaf
- Lessez moi , mon Dieu
Dzień, jeszcze dwa, trzy… Pozwólmi
Boże i świecie – unosić się
Pienić się tak w jasnościach
W tych błękitach …
- Bez opóźnienia
- Dnia prolongaty…
A tylko w ramach ?
Zgodnie z preliminarzem
Nie więcej i nie kiedy indziej
- A tylko wtedy kiedy sady kwitną
Wiosno…
Nieczuła , niewzruszona twoja ekonomia…
- Przeleciał szwadron pszczół
- Przemknął motyl
To było już wesele ?
To już wszystko ?
Spadamy
Płatek za płatkiem
Czołem wprost o ziemię…
Wietrze, zapamiętaj
Roznieś mnie
- Póki się sam nie rozwiejesz
Wiosno
- Nieczuła, jakże niewzruszonatwoja ekonomia…
- Immota tua oeconomia veris
| « poprzednia | następna » |
|---|
