Get Adobe Flash player

O nowej płycie...

Wiadomoile język może – umie,  skłamać,zasłonić. Ale i zdemaskować ,  obnażyćile ? Sążnisty o tym  elaborat   możnabybez trudu. Dziś, pomijając inne specjały, na jeden ledwie  „ zwrocik”  chcę  zwrócićPaństwa uwagę. Karierę robi ostatnimi czasy niesłychaną .Wciąż utrzymuje się natopie ! Gdybym miał układać jakąś listę   użytecznych, mających największe wzięcie,  powiedzonek-zasłonek, owo „TAK NAPRAWDĘ” , z pewnością  było by u mnie pierwsze.  I nie sądzę , że potrzebne byłyby  w tym celu  jakieś szachrajstwa . Gdzie nie nadstawićucha,  a zwłaszcza już w mediach, wszczególności w telewizji, obowiązkowo.  Wręcz nie ma w stacji, nie ma  redaktora, rozmówcy ( wszelakiego autoramentu)nie ma trybuny,  stołu,  forum,  panelu, konferencji  nie ma , gdzie by się na lało ( w potokach szczerości i najlepszych intencji ) …TAK NAPRAWDĘ…Żeby nie było najczęściej wypowiadanymi słowami !  Naprawdę, nie przesadzam.


 Dawno zwróciłem na to uwagę. I nie dam  sobie wmówić , że jest inaczej. Słyszę - tuhardo się postawię i z butną nawet pewnością  powiem – słyszę zwłaszcza mowę , wyjątkowodobrze ! Słyszę mowę i wymowę.Próczsemantyki, czyli prócz tej pierwszej linii słyszenia, rozróżniam wiele.  Oprócz tego , co chce, pragnie wyrazić  mówca. Jeśli w ogole  świadomie posługuje się  mową. – Jeśli tak naprawdę  to on wybierasłowa  i   mówi od siebie . A nie, jakże często - mówi  kalką. ( Którą  świadomie , lub nie ,  przejął.) I mówi kim innym.  (Olbrychski np. – świadomie,  lub nie ? -  mówi Wajdą.  U niego struktura zdania ,  intonacja, słownictwo,  to oczywista kopia. Kalka  po Wajdzie. Przecież to słychać najwyraźniej.Jego sposób mówienia to kalka kształtowana od lat.  Zresztą można to poniekąd zrozumieć. )  Słyszę i więcej .  Na ile swobodny, autonomiczny jest ktoś wtreści , w opinii ( w tym co ma do powiedzenia ) Lecz słyszę to  i poprzez  sposób, poprzez formęwypowiedzi. – Jakie kto książki przeczytał. A jakich nie ? To  się słyszy. ( Z pewnością  możnaby dodać -   to teżwidać .) Jaki kto ma temperament,  wjakim środowisku się obraca ? Słyszy się  z jakiej grupy społecznej  się wywodzi. Bywa , że nawet i wtedy  to się odzywa,  gdy sporo już czasu przeszło, kiedy zmieniłsię  kostium i adres .  ( I marka samochodu  także ) Bywa , słyszy się  okolicę  mniejszą i region większy-  skąd ona, on ?

 ( Poza świetną i świadomie kształtowaną formą mówieniaWojciecha Siemiona, zachowała się   u niego -  pierwotna baza artykulacyjna . Osadzenie izabarwienie  samogłosek, które wyniósł zdomu.  Z najwcześniejszego dzieciństwa .I na to nie ma rady. )  Mowa zaczłowiekiem idzie  dłużej. Nie wszyscytego są świadomi.  Przyznajmy - tak jest, ale nie jest to jednak pewnik, nieuniknioność.  Mowa  niejest jednak stuprocentową, schedą nieuniknioną. Lecz nie o tym dziś.

       Ponad  wszystkimi możliwościami , to akurat jest pewne - mowa jest wielkim wyrazicielemczłowieka. Daje mu potężne możliwości . Jest jego schronem , skarbcem.Stwarza mu możliwości  ukrycia się,  przebrania się. Jest rodzajem kostiumu… Jestteż jednak  potężną demaskatorką.Subtelną, ale bywa  i okrutną także . Jakdziecko zdradza . I  mówi, bo mówi. Niewiedząc właśnie o tym, że właśnie to mówi. Kto ma  ten dar słyszenia, ale i trochęwiedzy na ten temat, ten to poprostu  wie. I słyszy i wie.

I tak, odkładając wiele pewnie stron,jakie miałbym ochotę na ten temat snuć,  dochodzędo sedna,  do soli dzisiejszego felietonu.Do owej szczerości zapewnień tych - tak naprawdę…

To co ? To znaczy , że przedtemto było nie naprawdę ? Tylko trochę prawdy ? Przedtem , to było tylko tak , jaktrzeba było ?  Jak wypadało ? Inaczejbyło niemożliwe , ale teraz , to już … taknaprawdę ?

 Zwróćcie Państwo uwagę na tę lawinę zapewnień,poręczeń , zaklęć…Plus  naturalnie   cała gama  środków wspomagających. - Gestów, spojrzeń, wszelkichmożliwości  intonacji. No teraz – to jest tak naprawdę. Tylko tobie! Wreszcie Wam!  Po raz pierwszy u nas, wtym programie !  To nie  moda. To świadomy manewr, zwód. - Sposób nawiarygodność ?

To się przenosi. Słyszymy  dookoła. Wkrada się do intymności naszej

.-  Mówię ci, ale … Umawiamy się, ale…  itd. Ale  wiesz,  taknaprawdę ?      

 Tak istniejemy coraz bardziej. - W kolejnejwarstwie prawdy.

W tej pierwszej ( albo i którejśtam ) I w tej wreszcie prawdziwej  - tak naprawdę ?

 - Z obowiązkowym znakiem zapytania.