Get Adobe Flash player

O nowej płycie...

Nawet przy takiej polaryzacji stanowisk politycznych ( a co za tym idzie i innych pochodnych) tak nie musiałoby się dziać. Ale skupiając się na dzisiejszym tytule, inną kwestię należałoby wpierw rozpatrzyć. - Czy tego rodzaju postawa , wynika z zaprogramowanego nastawienia , z reprezentowanej linii ? - Z przyjętej więc potrzeby realizacji określonego celu ? ( Okoliczności sprzyjają, pełniona funkcja wymusza itp.) 
Czy krotko a dosadnie , wredota wyłazi nieopanowanie, bo gatunek człowieka taki ? Bo to zwyczajnie- jest w człowieku ? Taka struktura, chemia jego taka … Zastanawiam się i nie wiem , które rozstrzygnięcie byłoby mi milsze. Okudżawę więc tylko trawestuję sobie, na wdzięczną jego nutę .- Wredota jest wredota. Wredoty nigdy dość…Może przeto kilka przykładów, które lepiej narysują problem , co zaprząta myśli me. Pierwszy z brzegu. Dostępny i powszechnie oglądany. Wystarczy spojrzeć na sposób prowadzenia rozmowy przez popularną Panią Redaktor, popularnej stacji telewizyjnej. Nawet pierwsza warstwa komunikacji tzw. mowa ciała ( rodzaj spojrzenia, timbre głosu, ogólna tzw. emanacja ) niesie już przekaz wyrazisty. No a potem się słucha , jak to Pani Redaktor rozmawia ze stroną bliższą .Chyba wręcz ulubioną ? - Niemal słodka ! Prawie zalotna. - Jak to milutko przekomarza się np. z prezydentem Kwaśniewskim ? Sympatyczne jakże jej zatroskanie. Ale wymieńcie główkę . Wstawcie do okienka kogoś z PiSu. Proponuję posła Brudzińskiego. Różnicę widzicie, słyszycie ? Ku jednym - o, jeśli potrąci mniej wygodną kwestię, sama z podpowiedzią , z uściśleniem już spieszy. No a z drugiej strony ? Nieszczęśnik, nie zdąży ust otworzyć , Ha ! Poeta by tylko zawołał : „ Gdyby twe oczy mogły być sztyletami, już bym nie żył”… Bez słuchania, a priori wali z miażdżącym ( jak mniema) przygwożdżeniem . W takim klimacie , w ogóle jest szansa na jakąś rozmowę? To tylko odporność Czesława Bieleckiego, bojowy hart posłanki Kempy , sprawiają ,że samo się zgłasza przysłowie: - trafiła kosa na kamień. No i mamy widowiska. Jak kto corridę lubi.Tylko po co , oto inny przykład - zastanawiam się- po co, ze dwa tygodnie trąbiono? Epatowano odkrytym ( dopiero teraz ? ) zapisem , mającym odsłonić awanturę przed odlotem na Okęciu . Generał Błasik miał ją urządzić pilotującemu potem majorowi Protasiukowi. Wszystko się dalej dokładało sugerowało , same się doklejały wiadome „konsekwencje”. I prysło ? Prokuratura wojskowa właśnie oświadczyła, że nie zarejestrowało się. Żaden świadek takiej awantury nie potwierdza. Po co więc owa „ sugestywna gra” ? Ja się pytam , no bo kogo by tak spytać ?Służba porządkowa Pani Prezydent Stolicy ( tak o niej powiedzmy, o służbie, oczywiście ) przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, wieczorem 10 marca uprzątając zapalone tam znicze ( ułożone w kotwice powstańczą) - gasząc więc i wrzucając je do kosza , dołączając wieńce , wiązanki kwiatów, na końcu i zdjęcie Marii i Lecha Kaczyńskich , a wszystko „ na równi ” traktując jako resztki po imprezie, musi to czynić tak po chamsku ? Na oczach fundatorów ? Funkcjonariusz na służbie pozwala sobie ( z urzędu ? ) pogardliwie do Zgromadzonych rzucić : „ To są śmieci !” Wątpiącym czy to prawda , polecam scenę tę do obejrzenia i posłuchania w Internecie . ( http://www.youtube.com/watch? V=Zvb47wLbu10 )Ciśnie się konsekwentnie - czymże może być więc np. wyrzucanie takich złogów przeszłości , jak fotografia ślubna, suchy bukiet ? Też nic innego , to tylko śmieci ? A zwłoki ? Ostatecznie nie da się „to” potraktować podobnie ? - Zużyty odpad, pozostałość po minionej aktywności biologicznej? Drastyczne. Ale przy zastosowaniu pewnych kryteriów , wpisuje się to w pewnego rodzaju logikę . Logikę chamstwa ?Myślę więc sobie, tak sobie myślę…- Czy tego rodzaju wredota wyłazi z człowieka, bo okoliczności ,bo rodzaj służby, rodzaj zaangażowania , wspomaga , wydobywa to ? Czy ? Właśnie czy ?.. I pocieszam się , że może jednak niektóry tylko gatunek , niektóry tylko typ, tak ma ?